Tytuł oryginału: Turtles all the way down
Autor: John Green
Data wydania: 22 listopada 2017
Wydawnictwo: Bukowy Las
Liczba stron: 312
Kategoria: Young Adult
Ocena: ★★★★★★★★★☆
Szesnastoletniej Azie do głowy by nie przyszło, że będzie prowadzić śledztwo w sprawie tajemniczego zniknięcia miliardera Russella Picketta. Jest jednak sto tysięcy dolarów nagrody do zgarnięcia, no i jej Najlepsza i Najbardziej Nieustraszona Przyjaciółka Daisy bardzo chce rozwiązać tę zagadkę!
Dziewczyny wspólnie próbują dotrzeć do Davisa, syna miliardera, którego Aza poznała kiedyś na letnim obozie. Na pozór niewiele ich dzieli, ale tak naprawdę jest to przepaść.
Aza się stara. Stara się być dobrą córką, dobrą przyjaciółką, dobrą uczennicą, a nawet detektywem, jednocześnie zmagając się z obezwładniającymi lękami i dręczącymi myślami, których spirala coraz bardziej się zacieśnia.
(Bukowy
Las, 2017)
Książka opowiada o Azie Holmes,
która zmaga się z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi. Życie utrudnia jej seria natręctw oraz myśli, które przerażają ją
samą. Na co dzień wspiera ją kochająca matka i otwarta na świat przyjaciółka
Daisy. Wszystko zmienia się, gdy Daisy namawia ją na wycieczkę kajakiem do domu
zaginionego miliardera, który
mieszka po drugiej strony rzeki. Za sprawą serii
wydarzeń, trafiają na ową posiadłość, gdzie Aza spotyka się ze swoim dawnym
kolegą- Davisem Pickettem, którego poznała na obozie dla dzieci, które straciły
rodzica. Dziewczyna straciła ojca, natomiast
chłopak- matkę. Teraz jednak zdaje się, że oboje jego rodziców zniknęło na
zawsze. Nastolatkowie postanawiają odnowić znajomość. Ta dwójka czuje szczególne
powiązanie, spowodowane urazami z przeszłości, z którymi nie są w stanie sobie
poradzić. Znajdują mnóstwo tematów do rozmów i nie przeszkadzają im wzajemne
dziwactwa.
Niestety
sielanka nie może trwać w nieskończoność, ponieważ choroba Azy uniemożliwia jej
normalne funkcjonowanie. Nie może się całować z Davisem, ciągle się poci,
wszędzie musi nosić plastry, a nawet popija płyn antybakteryjny. Wszystko z
obawy przed, między innymi bakterią Clostridium
difficile.
„Cichutko
otworzyłam apteczkę. Wyjęłam nowy środek odkażający do rąk o zapachu aloesu.
Wypiłam łyk. Potem drugi. Zakręciło mi się w głowie. Nie możesz tego robić, to
czysty spirytus. Rozchorujesz się. Lepiej
wypij jeszcze trochę. Wylałam kilka kropel na język. Dość. Jesteś już
czysta. Jeszcze jeden łyk. Popiłam.
Bulgotało mi w jelitach, bolał żołądek.”
To
jeden z wielu przykładów walki Azy z samą sobą. Czytając książkę często natrafiamy
na kłótnie wewnątrz jej głowy. Część jej, która zachowuję się racjonalnie,
stara się brać leki, widuje się z terapeutką i próbuję stłamsić okropne myśli,
jednak nie jest w stanie całkiem zapomnieć o własnych lękach.
„Może
to wcale nie ty w tej chwili myślisz. Może twoje myśli są zainfekowane.”
Wbrew temu co myślałam z początku, poszukiwania Russela Picketta
były mało rozwiniętym wątkiem w tej książce. Po opisie spodziewałam się
młodocianego kryminału. Skupia się ona jednak na problemach psychicznych Azy
oraz budowaniu jej relacji z Davisem, czego można się spodziewać po poprzednich
powieściach młodzieżowych Johna Greena. Mimo wszystko się nie zawiodłam. Przez
dłuższy czas nie byłam przekonana do twórczości tego autora, chociaż
przeczytałam niemal wszystkie jego dzieła. Jedyna jego książka, która mnie
urzekła to „Gwiazd naszych wina” - aż do teraz. „Żółwie aż do końca” to
wspaniała powieść o tym co dzieje się w głowie chorej nastolatki i jakie
problemy sprawia to jej samej oraz osobom w około.
John Green również zmaga się z zaburzeniami
obsesyjno-kompulsywnymi znanymi jako O.C.D. Powiedział, że powieść była „bardzo
trudna do napisania” oraz „najbardziej osobista”. Wypowiedział się o chorobie
na filmie (link), który zamieścił na stronie, którą prowadzi ze swoim bratem- Hankiem.
Jest on nagrany po angielsku i nie ma wstawionych polskich napisów, ale trwa tylko
kilka minut dlatego uważam, że jest godny obejrzenia.
Zdaję sobie sprawę, że
nie wszyscy oceniają tą książkę tak dobrze jak ja. Uważam jednak, że pomimo wolno
toczącej się akcji w niektórych momentach, ta historia wprowadza nas w świat
chorób mentalnych, który nie wszystkim jest znany. W podziękowaniach Green
wstawił notkę dla osób, które zmagają się z podobnymi problemami. „Droga do
zdrowia bywa długa i niełatwa, ale zaburzenia psychiczne są uleczalne. Istnieje
nadzieja, nawet jeśli twój mózg podpowiada ci co innego”. Jeśli ktoś z was potrzebuje
pomocy związanej z problemami psychicznymi w Polsce, powinien zadzwonić do
telefonu zaufania, na przykład Młodzieżowy Telefon Zaufania 192 88 (bezpłatny,
czynny od poniedziałku do soboty w godzinach 12.00-20.00) albo zgłosić się o
pomoc do psychiatry (nie wymaga skierowań oraz można skorzystać z jego pomocy
bezpłatnie w ramach NFZ).
Koniecznie
napiszcie mi co sądzicie o najnowszej książce Johna Greena, czy chcielibyście
ją przeczytać i co sądzicie o O.C.D.

